środa, 28 maja 2008

Czas...

16 03 2000

Wiele razy się mówi „To nastąpi za parę lat,

i zanim to się stanie, minie czasu szmat”.

Lecz jeszcze zanim swoją myśl wyrazisz,

Stwierdzisz, że minęło i wtedy się przerazisz,

Bo uważasz, że to jeszcze nie teraz.

Buntujesz się, myślisz, że masz czas

Na zgłębienie problemu, na dopracowanie,

I zdążysz ze wszystkim, zanim to się stanie.

Czas to pojęcie względne, jak najbardziej.

Często się zdarza, że to on nami gardzi.

Mówiłeś „Matura? Człowieku, kiedy to będzie?”

A teraz piszesz, a teraz siedzisz w pierwszym rzędzie.

Małżeństwo? Mówiłeś wczoraj, że jeszcze nie pora.

A teraz z tobą żona i gromadka dzieci spora.

O śmierci nie mówiłeś ponieważ jest odległa.

Spoczywaj w pokoju, właśnie wczoraj cię dosięgła...

1 komentarz:

Mira pisze...

Kurcze....Jakbym czytała go pierwszy raz...
Może faktycznie poznałam ten wiersz dopiero teraz....
Dobry jest Kvl...Nawet bardzo!Podoba mi się!
Trafiony!...
A nawiasem mówiąc - weź sobie te własne słowa do serca.....