O wenie
Mam wielki dar i korzystam z niego na całego.
Wiem ile jestem wart, tak więc czerpię z tego.
Jednak wiele tekstów, jeszcze zanim zapiszę,
Nie ujrzy nigdy światła, uleci w wieczną ciszę.
Ale część pozostaje, schwytana w pajęczynie,
Zdążę to utrwalić, zanim się rozpłynie.
Pochwycę słowa dyktowane mi przez ducha,
Który mówi cały czas, tylko słuchać
Go uważnie, w czasie gdy przemawia.
Otworzyć swój umysł, bo nie często się pojawia.
Może czasem we śnie, może w czasie skupienia.
Albo normalnie, w czasie zwykłych prac pełnienia.
Nie wymieniam już więcej kiedy to się dzieje.
W różnych momentach wena nektar swój przeleje.
Tylko umieć z niego czerpać, ja się staram to umieć.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz