środa, 28 maja 2008

Noc tworzenia

I. (2004)

Nocą, gdy księżyc swym promieniem przeszył chmurę,

Stoję na wzniesieniu, oczy wznosząc w górę,

I chociaż mą głowę zakryłem kapturem,

Zmoczył mi deszcz ubranie, włosy oraz skórę.

W tej magicznej chwili, w sekundzie oczyszczenia,

Następującej w czasie dwóch dni połączenia.

Mistyczna godzina – dwie wskazówki na dwunastej.

Jednak to nie dla mnie, dziś i tak już nie zasnę.

Nie obchodzi mnie teraz czas biegnący gdziekolwiek.

Czy ktoś wie gdzie on biegnie, czy to wie ktokolwiek?

Czy czas to prosta droga, którą każdy z nas przemierza?

Czy może tak jak zegar, co próbuje go odmierzać,

Krąży wokół osi, jak wskazówka po tarczy.

Nikt tego nie wyjaśni, odpowiedzi nie dostarczy.

To jest dziwne, gdy zastanawiasz się nad sensem żywota,

I próbować to wyjaśnić, czyż to nie czysta głupota?

Co to byłby za świat, gdyby wszystko było znane,

Odarte ze swych szat, wszystkie sekrety poznane.

Jeśli ktoś już wszystko wie, to czego mu potrzeba?

Chyba tylko mapy jak trafić do Nieba…

Są chwile w swoim życiu, gdy zamyślasz się głęboko.

Chcesz zobaczyć to, czego nie widzi ludzkie oko.

Chcesz poznać to, co nawet za 100 lat

Nie zostanie wyjaśnione, tak już jest to stworzone.

II.

Otoczony mrokiem, wciąż w tym miejscu stałem,

I tak będąc niczym posąg, w podróż się udałem.

Naszła mnie chęć by Wszechświat ujrzeć z oddali.

On tak niepojęcie wielki, my tak niepojęcie mali.

Czy jesteśmy tutaj sami? Odpowiedź brzmi… zgadnij!

Gdy pomyślisz logicznie, ona sama się ujawni.

A chmury na mym niebie jak kurtyna się rozsuwają,

Życiodajne, ciepłe światło gwiazd ujawniają.

Czy to właśnie tam jest wszystko zapisane?

Całe dzieje, zanim zostaną dokonane?

Czy też życie się toczy bez logiki i składu,

Samo z siebie, jak woda z wodospadu…

Sam kształtujesz swoje życie, wybierając którędy iść

W labiryncie korytarzy, pełnych różnych przejść i wyjść.

Sam wybierasz swój kierunek, mając rozwidlenie drogi.

A może to już było ustalone, zanim w ogóle stanąłeś na nogi…?

Są chwile w swoim życiu, gdy zamyślasz się głęboko.

Chcesz zobaczyć to, czego nie widzi ludzkie oko.

Chcesz poznać to, co nawet za 100 lat

Nie zostanie wyjaśnione, tak już jest to stworzone.

III.

Wskazówki opadają już z samej góry tarczy.

Choć pół nocy w kontemplacji, mi to nie wystarczy.

I wszystko widzę, choć zamknięte mam oczy.

Odrywam się od ziemi, w przestrzeni będę kroczył.

Nie mam żadnych ograniczeń, nic mnie nie powstrzymuje.

Swój dar wykorzystuję, nowy świat kreuję.

Opisuję to i próbuję uzmysłowić.

Nie uronić żadnej myśli, każdą ją zdobyć.

Zapominam o przeszkodach, a trudności codzienności

Oddalam od siebie, sprowadzam do nicości.

Wiele razy się sprawdziło, często myślę w ten sposób.

Pozytywnie nastawiony, wbrew opinii innych osób.

1 komentarz:

Mira pisze...

Wiele bardzo mądrych zdań tu zawarłeś, wręcz "złotymi cytatami" mogą się stać.....