środa, 28 maja 2008

Konstelacje VI

24 05 2008

Gwiazdy spadają i znikają.

Komety odlatują, lecz znowu powracają.

Gwiazdy chwilę lśnią, wpadając w atmosferę.

Komety dłużej błyszczą, przylatując w bliski teren.


Wolę być jak kometa, co zjawia się niekiedy,

Niż jak spadająca gwiazda, przechodząca szybko w niebyt.

Błyszczeć długo, ciesząc serce nieczęstym pojawieniem.

Odchodzić i powracać, a nie być chwilowym lśnieniem.


Chcę przemierzać przestrzenie i oglądać inne światy.

Odkrywać nowe miejsca – ciągły ruch, nie statyw.

Teraz zjawić się na niebie, byś mogła mnie zobaczyć,

By za chwilę się odwrócić, nową trasę wyznaczyć.


Gwiazda pięknie błyszczy, jednak spada i płonie.

Chwilowy ślad na niebie – to zostaje po niej.

A czy spełnia marzenia? Wiesz, że sami je spełniamy.

Kiedy chcemy dostaniemy, to na co czekamy.


Wielka wiara, ciężka praca, upór i oddanie,

Konsekwencja, cel i do niego się zbliżanie.

I osiągniesz szczyt, a na nim skarbów taca.

To pewne jak fakt, że kometa wciąż powraca...

Brak komentarzy: