duszne pomieszczenie
powietrze ciężkie stoi
gęste szalenie
że można je kroić
znad doniczki zieleń
spływa jak włos panny
nie rusza się wiele
w stagnacji nieustanny
wtem pokój oddech łapie
powietrze w płuca wciąga
i kwiatek na szafie
szczęśliwiej wygląda
otwarte okiennice
przyjemna rześkość w głowie
pochwyć ją - i ja pochwycę
potrzebny życiu powiew
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

2 komentarze:
....oby ten "powiew" nie okazał sie przeciągiem, huraganem...;):)))))
Przyjemne i plastyczne. Można było jeszcze to pogłębić :)
Prześlij komentarz