sobota, 26 lipca 2008

Powiew

duszne pomieszczenie
powietrze ciężkie stoi
gęste szalenie
że można je kroić

znad doniczki zieleń
spływa jak włos panny
nie rusza się wiele
w stagnacji nieustanny

wtem pokój oddech łapie
powietrze w płuca wciąga
i kwiatek na szafie
szczęśliwiej wygląda

otwarte okiennice
przyjemna rześkość w głowie
pochwyć ją - i ja pochwycę
potrzebny życiu powiew

2 komentarze:

Mira pisze...

....oby ten "powiew" nie okazał sie przeciągiem, huraganem...;):)))))

Tomasz Kowalczyk pisze...

Przyjemne i plastyczne. Można było jeszcze to pogłębić :)